restrukturyzacja zadłużenia

PDFDrukujEmail


Jeżeli bank widzi choćby cień szansy na 'wyciągnięcie' od kredytobiorcy więcej ze swego wkładu, niż odbyłoby się to na drodze windykacji, podejmuje próbę restrukturyzacji. Czy takie postępowanie bankowców jest standardem? Niekoniecznie. Restrukturyzacja kredytów nie jest obowiązkowa, decyzja o tym, czy dane przedsiębiorstwo dostanie drugą szansę, zależy od konkretnego banku, w którym jest zaciągnięty kredyt. Zgodnie z Prawem bankowym z 29 sierpnia 1997 r. z późniejszymi zmianami, banki są zobowiązane do tworzenia rezerw (w wysokości odpowiedniego procentu udzielonego kredytu), które stanowią zabezpieczenie na wypadek pojawienia się kredytów straconych. Zasada jest prosta - im więcej kredytów, tym więcej rezerw musi stworzyć bank, a to oznaczać może szczególną ostrożność w podejmowaniu decyzji o restrukturyzacji. Wiele zależy od samego przedsiębiorstwa - dłużnika. Przejrzyste prowadzenie biznesu, reagowanie na problemy finansowe na czas i czyste konto wobec innych instytucji na pewno są atutami w negocjacjach.

Restrukturyzacja zadłużenia dużych przedsiębiorstw z punktu widzenia banków wydaje się znacznie łatwiejsza i co za tym idzie - mniej ryzykowna. Upadek firmy zatrudniającej powyżej 250 pracowników jest jak najbardziej możliwy, ale odsetek ten jest znikomy w porównaniu na przykład z przedsiębiorstwami małymi i mikroprzedsiębiorstwami czy osobami fizycznymi prowadzącymi działalność gospodarczą.

Statystyki dotyczące przeżywalności drobnych podmiotów wykazują, że rocznie znika ich z gospodarczej mapy Polski około 200 tysięcy. Pierwszy rok działalności przeżywa 40%, trzeciego roku doczeka jedynie 1/3. W krajach starej UE proporcje są odwrotne.